Sukces Hani Nałudki w konkursie

                    Sukces Hani w konkursie

             Święty Maksymilian Maria Kolbe to wielki Polak- pierwszy męczennik okresu II wojny światowej. Dokonał szlachetnego czynu, kiedy poświęcił swoje życie za bliźniego. Jako świadek heroicznej miłości uważał, że „tylko miłość jest twórcza”. Bowiem miłość to działanie, pomnażanie dobra i uszczęśliwianie innych. To od nas zależy, czy chcemy przemieniać swoje serce i stawać się coraz lepsi, tworząc królestwo sprawiedliwości, pokoju i prawdy.

 

        Miło nam poinformować, że uczennica naszej szkoły Hania Nałudka z klasy IV e została uhonorowana trzecim miejscem w konkursie plastycznym w ramach XIII Ogólnopolskiej Franciszkańskiej Olimpiady Wiedzy o Świętym Maksymilianie, który został zorganizowany przez Ojców Franciszkanów.

         Celem tego przedsięwzięcia było przybliżenie dzieciom i młodzieży postaci Maksymiliana Marii Kolbego, a także odnoszenie zdobytej wiedzy o świętym do współczesności i inspiracja własnego zachowania na jego wzór.

         Zadaniem uczestników było wykonanie pracy plastycznej. Uczniowie mieli przedstawić w pracy wybrany fragment z książki Marii Kączkowskiej pt. „Ojciec Kolbe”:


„Był już rok 1910 i różne znaki zapowiadały zbliżającą się wojnę. Pewnego dnia chłopcy poszli do katedry lwowskiej na nabożeństwo.
Mundek [...] ukląkł przed obrazem Najświętszej Panny Łaskawej i pogrążył się w modlitwie. [...]
» W jaki sposób można służyć Matce Bożej i Polsce, kiedy Ojczyzna jest w niewoli? Trzeba jej służyć orężnie. Kiedyś marzył o tym, aby zostać kapłanem, wyrywał się po prostu do kapłaństwa, ale teraz nachodziły go myśli, żeby zostać inżynierem, wynalazcą. Swoje zdolności odda Polsce, aby ją prędzej wyzwolić.
Zbliżał się koniec roku szkolnego.
» Franuś, co będziemy robić? » zagadnął jednego dnia brata. - Rodzice chcieli, żebyś był księdzem. Ja też dawniej chciałem.
» A teraz nie chcesz? » spytał Franek.
» Chyba nie. Może będzie wojna... pójdziemy się bić za Polskę » rzekł Mundek. [...]
» Mundziu, jak ty, to i ja. Pójdziemy do ojca prowincjała powiedzieć mu, że wracamy do domu. [...]
Nagle przybiegł zadyszany brat furtian.
» Chłopcy, matka do was przyjechała. Czeka przy furcie. [...]
Pani Maria stanęła przed nimi [...] i rzekła:
» No, chłopcy, przyjechałam się z wami pożegnać. Teraz już jesteście prawie dorośli i na dobrej drodze. W klasztorze się wami zaopiekują, a ja wstępuję do zakonu. Tak postanowiliśmy z ojcem. Józio też ze mną przyjechał. Ojcowie zgodzili się go przyjąć. Będzie was trzech. Niech was Matka Boża strzeże i prowadzi.
[...]W tej chwili zawołali ich do ojca prowincjała.
» No i cóż, chłopcy? » spytał.
» Prosimy o przyjęcie do nowicjatu » odpowiedzieli obaj śmiało ”.

Cieszy nas fakt, że Hania osiągnęła sukces, przygotowując piękną pracę plastyczną w technice pastele olejne. Jej dzieło znajduje się na stronie internetowej www. olimpiada.franciszkanie - warszawa.pl

                           Oceńcie sami

Hani i jej Rodzicom gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów !!!

                                                 Edyta Suwała- katecheta

 

 

    

                                                                                       

on 23 styczeń 2019
Odsłony: 237